Rok 2025 – rok wytężonej pracy, bolesnych lekcji i trudnej odwagi

Rok 2025 zapisze się w mojej pamięci jako czas intensywnej twórczości, ogromnego wysiłku i jeszcze większej nauki.
Był rokiem, w którym stworzyłam świetne materiały, rozwinęłam społeczność i podjęłam liczne inicjatywy edukacyjne.
Ale był to także rok, który boleśnie przypomniał mi, że ideały i serce nauczyciela muszą zderzyć się z realiami rynku, technologii i finansów.

To podsumowanie piszę z pełną szczerością — po to, by każdy, kto działa w edukacji, twórczości lub biznesie online, mógł wyciągnąć z tej historii coś dla siebie.
Ku przestrodze. Ku refleksji. Ku odwadze.


Najważniejsze sukcesy 2025 roku

Założenia programowe epok literackich – projekt domknięty

W 2025 roku ukończyłam pełny zestaw materiałów „Założenia programowe epok literackich i ich wpływ na kształt utworów”. Powstały dwie ostatnie części:

  • Wojna i okupacja,
  • Współczesność,

a następnie udostępniłam całość w jednym kompletnym opracowaniu.

To materiały chętnie przeglądane w 2025 roku — nauczyciele i uczniowie interesowali się nimi, o czym świadczą statystyki Jetpacka oraz 138 849 osób odwiedzających stronę ZapiskiPolonistki.pl, a także sprzedaż opracowań na Naffy.io .


„Odpowiednie dać rzeczy słowo” – premiera poradnika językowego

W mijającym roku wydałam również poradnik językowy dla szkół ponadpodstawowych.

  • To jedyny materiał, który nie poprzestaje na definicjach.
    On uczy, jak stosować pojęcia teoretycznoliterackie w realnych zdaniach, jak łączyć je z innymi częściami wypowiedzi i jak dzięki nim budować dojrzałą analizę oraz interpretację.

    Unikatowość tego poradnika polega na czymś, czego nie oferują inne materiały: na nauce KONSTRUKCJI JĘZYKOWYCH
    Uczniowie dostają nie tylko wiedzę, ale przede wszystkim:
    praktyczne schematy zdań,
    modele opisów bohaterów, motywów i środków stylistycznych,
    naturalne frazy scalające argumentację,
    wyrażenia wprowadzające wnioski i uogólnienia,
    konstrukcje potrzebne do tworzenia analizy funkcjonalnej,
    przykłady poprawnych i błędnych zdań z prac uczniowskich,
    ćwiczenia, które prowadzą ich krok po kroku od teorii → do pełnych wypowiedzi.
    To nauka pisania „od środka” — od języka, a nie od schematów.
    Uczniowie wreszcie dostają narzędzia do mówienia o literaturze, a nie jedynie listę pojęć do opanowania.

    Jak działa ta metoda?
    1. Od pojęcia → do zdania gotowego do użycia w wypracowaniu
    Uczeń uczy się, jak konstruować wypowiedź, gdy opisuje: narratora, symbol, motyw, konwencję, wartości czy środki stylistyczne.
    Dostaje gotowe frazy, które może natychmiast wykorzystać.
    2. Od słownictwa → do stylu
    Synonimy, kolokacje, polisemiczne znaczenia — wszystko pokazane tak, aby realnie wzbogacić styl i nadać mu maturalną dojrzałość.
    3. Od struktur zdań → do pełnych akapitów
    Uczeń uczy się budować akapity analityczne, spójne, logiczne, oparte na jednym wątku i jednej myśli.
    Zamiast pisania intuicyjnego — pisanie świadome.
    4. Od analizy fragmentów → do samodzielnych prac
    Ćwiczenia prowadzą od mikro–struktur aż po pełne wypowiedzi, korzystając z autentycznych fragmentów matur i typowych błędów uczniowskich.

    Aneks – praktyczny narzędziownik językowy, który uczeń może mieć zawsze pod ręką
    Zawiera m.in.:
    słownictwo do analizy i interpretacji,
    funkcje środków stylistycznych w formie gotowych fraz,
    modele zdań argumentacyjnych,
    synonimy i antonimy potrzebne do unikania powtórzeń,
    zwroty do wstępów, rozwinięć i wniosków,
    tabelę najczęstszych błędów i poprawne formy,
    checklistę korektora przed oddaniem pracy.
    To zestaw, którego w szkołach naprawdę brakuje — i którego nauczyciele nie mają możliwości przygotowywać samodzielnie.zasady poprawności językowej,
  • To efekt moich wieloletnich obserwacji nauczycielskich, pracy z uczniami i doświadczenia egzaminatorki.

Superkorki – 144 wykłady, 28 webinariów i pełna opieka maturalna

Największym przedsięwzięciem roku był intensywny kurs maturalny Superkorki.
To był projekt, w który włożyłam absolutnie wszystko:

  • codzienne krótkie wykłady obejmujące wszystkie lektury z obu poziomów,
  • cotygodniowe korepetycje grupowe po 90 minut,
  • stały kontakt z nauczycielem,
  • konsultacje,
  • sprawdzanie wypracowań,
  • przygotowane materiały, ćwiczenia i strategie.

To kurs premium — unikalny na rynku, wymagający dla uczniów, ale też niezwykle skuteczny.
Dla mnie — projekt życia.


Rozwój społeczności: grupa „Egzaminatorka podpowiada”

W 2025 roku stworzyłam również miejsce, które okazało się potrzebne: grupę na Facebooku „Egzaminatorka podpowiada”, liczącą już 692 osoby.
Publikuję tam cykle:

  • Słowo dnia,
  • Pigułka wiedzy,
  • Bohater literacki,
  • Wypowiedź argumentacyjna.

To przestrzeń wsparcia i współpracy, która daje mi ogromny sens i energię.


A teraz – najtrudniejsza część. Bolesne lekcje 2025 roku

Piszę o nich bez upiększeń i uników.
Bo milczenie nie uczy nikogo niczego.
A szczerość może ochronić innych przed błędami, za które ja zapłaciłam bardzo wysoką cenę.

I z takim podejściem wchodzę w kolejny rok.


1. Przeinwestowałam. Bardzo.

Ten rok był rokiem odważnych decyzji finansowych. Z perspektywy czasu wiem, że za odważnych.

Inwestowałam w:

  • kursy,
  • reklamy,
  • usługi marketingowe,
  • projekty drukowane,
  • narzędzia techniczne.

Problem polegał na tym, że moje inwestycje rosły szybciej niż możliwości finansowe — i szybciej niż moja umiejętność myślenia jak przedsiębiorca.

Włożyłam w działalność ogrom środków, licząc, że intensywne działania szybko się zwrócą.
Nie zwróciły się.
To była bolesna lekcja, której nie zapomnę.


2. Kalendarz maturzysty – piękny projekt…, ale wykonany zbyt wcześnie i w zbyt dużym nakładzie

Kalendarz był przygotowany perfekcyjnie.
Dopracowany.
Przemyślany.

Ale powstał zbyt wcześnie — przed momentem, kiedy maturzyści i rodzice zaczynają realnie myśleć o przygotowaniach. W efekcie:

  • koszty produkcji były wysokie,
  • nakład zbyt duży,
  • znacząca część egzemplarzy została ze mną.

To jeden z tych błędów, które pokazują, że dobry produkt to nie wszystko — liczy się czas, strategia i rynek.


3. Reklamy: przepalone złotówki i brak efektów

Ten rok nauczył mnie, że reklama to potężne narzędzie, ale i potężna pułapka.
Mimo wielu prób, testów, zmian konfiguracji i ciągłego uczenia się — efekty nie były adekwatne do kosztów.

Każda kampania to był kolejny wydatek… i kolejna nadzieja.
Często niespełniona.


4. Współpraca ze specjalistami: duże koszty, małe rezultaty

Próbowałam działać profesjonalnie.
Zatrudniałam osoby, które:

  • miały przygotować strategie,
  • miały poprowadzić kampanie,
  • miały pomóc w analizach,
  • miały zaprojektować kreacje reklamowe.

Efekty?

  • pierwsza współpraca przyniosła rozczarowanie,
  • druga — mimo dwumiesięcznej opłaconej współpracy — nie dała nawet szkicu kampanii,
  • trzecia – czyli coaching sprzedaży – jest merytoryczna i wartościowa, ale w praktyce trudno wykorzystać jej potencjał, gdy w tle płoną pożary,
  • czwartą współpracę przerwało… włamanie.

5. Coaching sprzedaży – wartościowy kurs, z którego wciąż mogę korzystać

Pod koniec września wykupiłam coaching sprzedaży z rocznym dostępem.
To był mądry wybór.
Ten kurs naprawdę:

  • uczy marketingu,
  • układa myślenie o kampaniach,
  • pomaga analizować błędy,
  • tłumaczy Meta Ads krok po kroku,
  • daje wsparcie konsultacyjne.

Obiektywnie: to świetny kurs.

Subiektywnie: jestem na skraju wyczerpania i nie potrafię wykorzystać jego potencjału.

Wciąż myślę kategoriami nauczycielki — empatycznie, twórczo, analitycznie, ale nie biznesowo.
Marketing to dla mnie język obcy: szybki, agresywny, konkretny.
Czasem czuję, że jestem za stara, zbyt niecierpliwa, zbyt miękka, by grać na tych zasadach.

A jednak wciąż mam kilka miesięcy dostępu.
Wciąż mogę tę wiedzę wykorzystać.
Muszę tylko poradzić sobie z oporem, lękiem i rozgoryczeniem.

I zrobię to.


6. Największy cios: włamanie na konto Meta i przejęcie mojego PayPala

To nie była mała awaria.
To nie był przypadek.
To było włamanie.

Ktoś:

  • uzyskał dostęp do mojego PayPala,
  • opłacał nim cudze kampanie,
  • wykorzystywał moje środki,
  • omijał moje ustawienia,
  • działał w tle, gdy ja starałam się wytrzymać, by nie zaglądać do włączonych, ustawionych reklam.

W jednej chwili:

  • straciłam kontrolę,
  • straciłam środki,
  • straciłam możliwość finansowania współpracy,
  • straciłam zaufanie do systemów.

A PayPal — mimo dowodów — uznał transakcje za autoryzowane. Meta nie odpowiedziała.

To był najtrudniejszy moment całego roku.
Moment, w którym naprawdę poczułam, że wszystko, co zbudowałam, drży w posadach.


7. Superkorki i Starter – projekty świetne, ale nie przebiły się na rynku

Muszę to powiedzieć jasno i uczciwie:
kurs jest świetny.
A nawet więcej — jest unikalny.

Ale nie sprzedawał się tak, jak tego potrzebowałam.

Przyczyn było kilka:

  • błędna strategia reklamowa,
  • cena premium (2550 zł i 2000 zł),
  • nisza ambitnych uczniów jest niewielka,
  • rynek edukacyjny jest zdominowany przez tanie masówki,
  • reklamy nie działały,
  • promocja została przerwana przez włamanie.

Dlatego powstał tańszy Starter za 478 zł — 50 najważniejszych wykładów i sprawdzenie wypracowania.
To też świetna decyzja.

Ale czy się sprzeda? Nie wiem, bo:
Uczniowie zaczynają naukę dość późno.
A moje kampanie — z powodu włamania — nie mają możliwości dotrzeć do odbiorców.

Jeśli mi nie pomożecie, będzie źle…

Co z tego wynika? I dlaczego o tym mówię?

Bo ta historia może uratować czyjś biznes.

Może sprawić, że ktoś:

  • nie zamówi zbyt dużego nakładu,
  • nie wyda tysięcy na reklamy bez strategii,
  • nie zaufa firmie bez weryfikacji,
  • nie rzuci się od razu na głęboką wodę,
  • nie zostanie sam z pożarami technicznymi,
  • nie straci oszczędności na uczciwości systemów, które nie chronią twórców.

To lekcje, które kosztowały mnie bardzo dużo.
Dlatego chcę, aby były przestrogą dla innych.


Rok 2026 – co dalej?

Nie zaczynam od zera.
Zaczynam z bagażem wiedzy, której nie da się zdobyć żadnym kursem.

W 2026 roku:

  • będę inwestować mądrzej,
  • działać ostrożniej,
  • budować marketing od podstaw,
  • korzystać z coachingu, gdy emocje opadną,
  • tworzyć materiały, które naprawdę pomagają uczniom.

Wciąż wierzę, że nie wszystko stracone.
Bo dopóki tworzę z pasją, rzetelnością i uczciwością — dopóty jest sens.

Dopóki mam wiernych Czytelników, wiem, że jestem potrzebna.

Dopóki ludzie o mnie wiedzą, jest szansa, że polecą innym moje materiały.

Rok 2025 mnie nie złamał.
Rok 2025 mnie zahartował.

Na koniec – kilka słów dla Was, Czytelnicy

Jeśli dotarliście do tego miejsca, dziękuję. To dla mnie sygnał, że po drugiej stronie są ludzie, którzy naprawdę chcą rozumieć, towarzyszyć i uczyć się razem ze mną — także wtedy, gdy droga nie jest prosta.

Dlatego na progu nowego roku chcę życzyć Wam przede wszystkim:

odwagi do zaczynania od nowa, nawet gdy poprzednie próby były trudne,

wytrwałości, która pozwala dokończyć to, co ważne,

czułości dla siebie, bo żadna praca, nawet ta najambitniejsza, nie jest warta samobiczowania,

mądrości w podejmowaniu decyzji, również tych finansowych i zawodowych,

spokoju, który pomaga patrzeć dalej niż do jutra,

spotkania na swojej drodze dobrych ludzi, którzy nie zawodzą, gdy naprawdę ich potrzebujemy,

oraz radości z małych sukcesów, bo to one ostatecznie budują wielkie rezultaty.

Życzę Wam roku pełnego sensu, spełnienia i lekkości. A przede wszystkim — żebyście nigdy nie tracili wiary w to, że warto tworzyć, warto uczyć i warto iść swoją drogą, nawet jeśli czasem wiatr wieje prosto w twarz.

Do zobaczenia w kolejnym roku. Idźmy dalej — mądrzej, odważniej, razem.

Życzenia noworoczna
Udostępnij

Podobne wpisy

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *