O potrzebach maturzysty z języka polskiego, lekturach, pisaniu, języku i rzetelnym wsparciu
Zanim napiszę o potrzebach maturzysty z języka polskiego, pozwólcie Państwo, że odwołam się do anegdotki z przygód człowieka myślącego…
Zaczęło się od reklamówki
Przygotowałam krótki film o nowościach oferty Superkorków. W filmie pojawiły się trzy informacje: wakacyjna promocja 10% rabatu na wszystkie produkty w sklepie Naffy, zapowiedź Mentorskiego wsparcia skutecznego pisania wypracowań oraz informacja o zapisach na korepetycje.
I właśnie wtedy poczułam niedosyt
Nie dlatego, że w reklamówce zabrakło informacji. Przeciwnie – były tam konkretne propozycje. Ale sama informacja o promocji, mentoringu czy zapisach na zajęcia nie odpowiada jeszcze na ważniejsze pytanie: jaką realną potrzebę ucznia ma zaspokoić dana forma wsparcia?
Ten niepokój miał też drugie źródło. Kiedy uczeń albo rodzic wchodzi do mojego sklepu na Naffy, widzi różne produkty: poradniki, słowniczki, materiały do wypracowania, pakiety, kursy, mentoring. Oferta jest szeroka., a jednak gość nie zawsze wie, czego naprawdę potrzebuje. Nie zawsze potrafi rozpoznać: czy problemem jest chaos w lekturach, brak umiejętności językowych, trudność z argumentacją, niepewność wobec kryteriów, przygotowanie do ustnej, czy może potrzeba konkretnego komentarza do własnego tekstu.
A jeśli sklep pokazuje głównie produkty, a nie potrzeby, może nie pomagać wystarczająco w wyborze.
Dlatego zaczęłam szukać sposobu na bardziej adekwatną reorganizację sklepu: taką, która nie będzie tylko listą materiałów, ale pomoże uczniowi i rodzicowi odpowiedzieć na pytanie: „z czym mam trudność i które wsparcie naprawdę mi pomoże?”
Z tych pytań powstała potrzeba szerszego sprawdzenia: czego naprawdę potrzebuje nastolatek przygotowujący się do matury z języka polskiego – i jak różne formy wsparcia odpowiadają na te potrzeby. urodził się też pomysł reorganizacji sklepu.
A że we mnie jest dużo z niepełnionego naukowca, zrobiłam quazinaukowe badanie. Oczywiście, nie pretenduje ono do miana badania stricte poznawczego, ale daje mi poczucie, że podjęłam poważną próbę zmierzenia się z problemem. I dodatkowo zapewnia doskonałą zabawę. To jest raczej próba uporządkowania pytań, które zadaję sobie jako polonistka tworząca materiały dla uczniów. Czy to, co dajemy maturzystom, rzeczywiście pomaga im przejść od chaosu do zrozumienia, od streszczenia do argumentu, od niepewności do świadomego pisania?
Skąd biorą się trudności maturzysty?
Trudności z językiem polskim często opisuje się zbyt prosto. Mówi się: uczniowie nie czytają, nie znają lektur, nie potrafią pisać, mają ubogie słownictwo.
Niewątpliwie zdania te opisują częściową prawdę. Tak, ale nie wyjaśniają one całego problemu.
Tymczasem współczesny maturzysta mierzy się z wieloma problemami, które wynikają z kilku istotnych.
Pierwsze dotyczy czytania. Uczeń funkcjonuje w świecie szybkich, krótkich, fragmentarycznych komunikatów. Tymczasem matura z języka polskiego wymaga uważnej, linearnej lektury. Trzeba przeczytać często tekst dawny, długiy, językowo odległy, wymagający pamiętania relacji między postaciami, kontekstami i problemami. Czytanie „Lalki”, „Dziadów” czy „Chłopów” nie jest tym samym co skanowanie krótkich treści w internecie. A głęboka lektura wymaga ćwiczenia….
Drugie napięcie odnosi się do kanonu. Problemem nie musi być sama obecność lektur klasycznych. Problemem bywa sposób ich uruchamiania. Jeśli lektura szkolna staje się tylko streszczeniem, epoką, autorem i zestawem informacji do odtworzenia, uczeń łatwo traci poczucie sensu. Tekst zaczyna być „materiałem”, a nie rozmową o człowieku.
A przecież w klasyce warto szukać pytań o winę, samotność, odpowiedzialność, cierpienie, wspólnotę, władzę, bunt, lęk, sprawczość i kryzys wartości.
Trzecie zaś wiąże się z językiem. Socjolekt nastolatków wcale nie jest „gorszy”. Jest szybki, skrótowy, kontekstowy, cyfrowy, często bardzo sprawny w codziennej komunikacji. Ale matura wymaga innego rejestru: jasności, precyzji, logicznych połączeń, funkcjonalnej terminologii i uporządkowanej.
Uczeń może mieć pomysł, ale nie potrafić go zapisać językiem wypracowania. Może rozumieć problem, ale nie umieć zbudować zdania analitycznego, połączyć przykładu z wnioskiem albo uniknąć sztuczności i pretensjonalnności.
Dlatego przygotowanie do matury z języka polskiego nie może polegać wyłącznie na dokładaniu kolejnych materiałów. Musi odpowiadać na konkretne trudności ucznia.
A co mówią wymagania?
Podstawa programowa i informatory maturalne CKE pokazują jasno: matura z języka polskiego nie sprawdza wyłącznie znajomości lektur.
Uczeń ma czytać, interpretować, argumentować, funkcjonalnie wykorzystywać konteksty, tworzyć wypowiedź ustną i pisemną, syntetyzować informacje, pracować z tekstami nieliterackimi i posługiwać się językiem jasnym, logicznym oraz stosownym do sytuacji.
To bardzo dużo.
Dokumenty oficjalne mówią, dokąd uczeń ma dojść. Nie gwarantują jednak, że każdy uczeń będzie wiedział, jak tam dojść. Rzetelna realizacja podstawy programowej może zaspokoić wiele potrzeb, ale w praktyce szczególnego wsparcia wymagają te miejsca, w których wymaganie trzeba przełożyć na działanie
Jak:
- z faktu z lektury zrobić argument;
- dobrać kontekst, żeby nie był przypadkowo „doklejony”;
- napisać akapit, który naprawdę coś uzasadnia;
- przejść od streszczenia do interpretacji;
- zapisać własną myśl językiem jasnym, precyzyjnym i niesztucznym;
- czytać, porównywać i syntetyzować teksty nieliterackie;
- napisać notatkę syntetyzującą;
- przygotować się do testu historycznoliterackiego;
- wygłosić wypowiedź monologową i poradzić sobie w rozmowie z komisją;
- zobaczyć błąd we własnym wypracowaniu;
- poprawić sposób pisania po komentarzu.
Z tych rozważań powstała lista 12 potrzeb maturzysty.
12 realnych potrzeb maturzysty z języka polskiego
W badaniu przyjęłam 12 potrzeb. To nie są hasła reklamowe ani lista funkcji produktów. To próba nazwania realnych trudności ucznia, który przygotowuje się do matury z języka polskiego.
1. Nie gubić się w wymaganiach maturalnych i wiedzieć, co naprawdę trzeba umieć.
2. Mieć uporządkowany materiał, żeby nie trzymać naraz w głowie zbyt wielu lektur, motywów i kontekstów.
3. Rozumieć lektury problemowo, a nie uczyć się streszczeń.
4. Przechodzić od faktu z lektury do pojęcia, problemu, argumentu i wniosku.
5. Umieć dobrać lekturę, motyw i kontekst do tematu bez przypadkowego „doklejania”.
6. Przestać streszczać i zacząć argumentować.
7. Nauczyć się pisać wypracowanie krok po kroku: temat, teza, plan, akapit, wniosek, korekta.
8. Przełożyć własne myśli na jasny, precyzyjny i niesztuczny język maturalny.
9. Ćwiczyć analizę i interpretację tekstu literackiego bez lęku przed błędem.
10. Przygotować się do wszystkich części matury z języka polskiego: części pisemnej – czyli czytania, porównywania i syntetyzowania tekstów nieliterackich w teście „Język polski w użyciu”, w tym napisania notatki syntetyzującej; rozwiązywania testu historycznoliterackiego; napisania wypracowania – oraz części ustnej: wygłoszenia wypowiedzi monologowych na dwa tematy i udziału w rozmowie z komisją egzaminacyjną.
11. Samodzielnie sprawdzać swoją pracę dzięki kryteriom, modelom, checklistom, quizom i przykładom.
12. Dostać konkretną informację zwrotną do własnego tekstu i poprawiać sposób pisania po komentarzu.
Ta lista stała się dla mnie narzędziem sprawdzania różnych form wsparcia: podręcznika, kursów, e-booków, pakietów cyfrowych i mojej własnej oferty.
Co daje podręcznik?
Podręcznik szkolny jest ważnym elementem systemu. W analizie przyjrzałam się serii Nowej Ery „Nowe Ponad słowami” / „Ponad słowami” dla klas 1-4.
To dobrze zorganizowany materiał systemowy. Porządkuje epoki, lektury, konteksty, język, tworzenie wypowiedzi i powtórki. Od klasy 3 pojawia się także moduł „W kierunku matury – ćwiczenie umiejętności”, który wzmacnia przygotowanie egzaminacyjne.
Ma jednak ograniczenie wynikające z samej formy. Podręcznik może prowadzić, podpowiadać ćwiczenia i porządkować. Natomiast:
- Nie przeczyta jednak konkretnego wypracowania ucznia.
- Nie pokaże mu, dlaczego jego akapit jest bardziej streszczeniem niż argumentem.
- Nie wskaże mechanizmu błędu w uczniowskim języku.
- Nie poprowadzi żaka przez poprawę konkretnego tekstu.
Jakie potrzeby zaspokajają kursy?
W badaniu przyjrzałam się także trzem zewnętrznym kursom maturalnym. Nie po to, by je oceniać jako „lepsze” lub „gorsze”, ale by sprawdzić, jakie typy wsparcia reprezentują.
Tu mamy do czynienia z trzema wariantami pomocy.
Kurs całościowy porządkuje materiał i prowadzi przez wiele obszarów matury. Pomaga uczniowi zobaczyć zakres egzaminu, zebrać lektury, powtórzyć formy i uporządkować pracę.
Oferta rozszerzona wzmacnia analizę, interpretację i myślenie problemowe. Odpowiada więc na potrzeby uczniów, którzy chcą wejść głębiej w tekst, konwencję, motyw, poetykę i argumentację.
Kurs pisania z feedbackiem realizuje jeszcze inną potrzebę: pracę z własnym tekstem. To ważne, bo dopiero komentarz do konkretnej pracy ucznia pozwala zobaczyć, co naprawdę dzieje się w jego pisaniu.
Wniosek jest prosty: nie każdy kurs zaspokaja te same potrzeby. Kurs wykładowy może dobrze porządkować materiał, ale nie musi dawać informacji zwrotnej. Kurs z feedbackiem może mocno wspierać pisanie, ale nie musi być pełnym kompendium lektur.
Jak pomagają e-booki i pakiety cyfrowe?
E-booki i pakiety cyfrowe są bardzo użyteczne w samodzielnej pracy ucznia. Mogą porządkować materiał, wyjaśniać wymagania, zbierać lektury, podpowiadać konteksty, przygotowywać do matury ustnej, dawać testy, przykłady i modele.
W analizowanej próbie dobrze widać ich mocną stronę: organizują wiedzę i pozwalają uczniowi wracać do materiału we własnym tempie.
Ale tutaj również pojawia się ograniczenie. E-book:
- nie widzi konkretnego błędu ucznia
- nie rozpozna, że uczeń używa kontekstu niefunkcjonalnie
- nie powie: „ten przykład jest dobry, ale nie wynika z niego jeszcze argument”
- nie pokaże, że zakończenie jest tylko powtórzeniem tezy, a nie wnioskiem.
Materiały cyfrowe są bardzo potrzebne, ale nie każdą potrzebę ucznia mogą zaspokoić samodzielnie.
Dlaczego chcę inaczej uporządkować sklep?
Ta analiza ma dla mnie także bardzo praktyczny cel.
Chcę, żeby oferta w sklepie nie była tylko katalogiem produktów. Chciałabym, aby uczeń albo rodzic mógł wejść i rozpoznać swoją sytuację:
- gubię się w wymaganiach maturalnych;
- mam chaos w lekturach, motywach i kontekstach;
- rozumiem fabułę, ale nie widzę problemu;
- nie umiem dobrać kontekstu;
- streszczam zamiast argumentować;
- nie wiem, jak napisać wypracowanie;
- mam problem z językiem;
- potrzebuję przygotowania do „Języka polskiego w użyciu”, notatki syntetyzującej, testu historycznoliterackiego, wypracowania albo ustnej;
- chcę samodzielnie sprawdzić, czy idę w dobrą stronę;
- potrzebuję, żeby ktoś przeczytał moje wypracowanie i powiedział, co poprawić.
Dopiero potem powinien zobaczyć produkty i formy wsparcia, które odpowiadają na daną potrzebę.
To dla mnie ważne, bo sama lista materiałów nie wystarcza. Uczeń może kupić dobry produkt, ale nietrafiony do swojej trudności. Rodzic ma prawo nie wiedzieć, czy dziecko potrzebuje kursu, słowniczka, ćwiczeń, mentoringu czy korepetycji.
latego coraz bardziej myślę o sklepie nie jako o półce z produktami, ale jako o mapie potrzeb. Pozostaje drobiazg… Trzeba tylko wymyślić, jak to zrobić.
A co z Superkorkami?
Czy odpowiadają na potrzeby uczniów?
Po tej analizie wróciłam do własnej oferty. I to było dla mnie najważniejsze.
Oferta dostępna na Naffy i rozwijana w ramach Superkorków nie jest jednym materiałem, który ma rozwiązać wszystko. To raczej system różnych narzędzi.
Słowniczki i cała seria „Założeń epok…” pomagają porządkować wiedzę, motywy, pojęcia, konteksty i epoki. Prezentacja prowadzi ucznia przez konteksty, sugeruje mozliwości sproblematyzowania lektur, a dzięki swojej multimedialności może zachęcać, sprawdzać wiedzę, oferować ćwiczenia i sugerować poprawne odpowiedzi.
Poradniki prowadzą ucznia przez wymagania wypracowania, argumentację, strukturę tekstu i sposób pracy z tematem.
„Odpowiednie dać rzeczy słowo” odpowiada na bardzo konkretną trudność: jak przełożyć myśl na język maturalny, który jest jasny, precyzyjny i niesztuczny. Co więcej, proponują też językowe narzędzia do analizy i intepretacji tekstów. Świetnie służą także uczniom z rozszerzenia.
Kurs STARTER wspiera przygotowanie do różnych części matury: testu „Język polski w użyciu”, notatki syntetyzującej, testu historycznoliterackiego, wypracowania oraz wypowiedzi ustnej. A przede wszystkim oferuje 50 wykładów dotyczących wszystkich lektur obowiązkowych na poziomie podstawowym, z których każdy opatrzony jest ćwiczeniami metodą 4Z = Zobacz + Zrozum + Zinterpretuj + Zaprezentuj.
Kurs Superkorki – kompleksowy kurs maturalny. Poziom rozszerzony – łączy wykłady, interpretację, konteksty, wskazówki do matury pisemnej i ustnej oraz słownictwo erudycyjne.
Monitoring i mentoring pisania odpowiadają na potrzebę, której nie zaspokoi sam podręcznik ani sam e-book: konkretną informację zwrotną do własnego tekstu i poprawianie sposobu pisania po komentarzu.
To rozróżnienie jest dla mnie ważne. Nie każdy produkt ma robić wszystko. Słowniczek nie zastąpi recenzji wypracowania. Kurs wykładowy nie będzie zawierał komentarza do konkretnego tekstu. Checklisty nie nauczą i nie sprawdzą procesu poprawiania własnych błędów.
Gdzie w tym wszystkim jest film?
Poniżej możesz obejrzeć film, z którego narodziła się ta refleksja.
Film nie jest raportem ani pełną prezentacją wszystkich materiałów. To krótka reklamówka trzech aktualnych informacji: wakacyjnej promocji 10% rabatu na wszystkie produkty w sklepie Naffy, Mentorskiego wsparcia skutecznego pisania wypracowań oraz zapisów na korepetycje.
Właśnie dlatego stał się dla mnie punktem wyjścia do szerszego pytania. Bo promocja, mentoring i korepetycje są trzema bardzo różnymi formami wsparcia.
Promocja ułatwia dostęp do materiałów.
Mentoring odpowiada na potrzebę pracy z własnym tekstem i informacji zwrotnej.
Korepetycje są formą indywidualnej pracy z uczniem.
Tylko nie ma jasnego przekazu: komu to potrzebne i jaką trudność pomaga rozwiązać?
Dlatego film musi zostać poprawiony.
A co wynika z mojego badania?
Najważniejszy wniosek jest dla mnie taki: maturzysta z języka polskiego nie potrzebuje po prostu większej liczby materiałów.
Potrzebuje właściwej formy wsparcia do konkretnej trudności.
Innego wsparcia potrzebuje uczeń, który:
- gubi się w lekturach
- zna fabułę, ale nie umie zrobić z niej argumentu
- streszcza zamiast interpretować
- nie potrafi przelać swoich myśli na papier
- potrzebuje komentarza do własnego wypracowania
Dlatego dobra pomoc maturalna zaczyna się nie od pytania: „co jeszcze dać uczniowi?”, ale od pytania: czego on naprawdę potrzebuje, żeby przeczytać, zrozumieć, nazwać, uzasadnić i poprawić własny tekst?
Pełny raport
Jeśli macie Państwo ochotę zajrzeć do mojego warsztatu, zachęcam do zapoznania się z pełnym raportem z badań.
Zawieroa on:
- cel i pytania badawcze,
- przegląd literatury naukowej,
- analizę dokumentów MEN i CKE,
- listę 12 potrzeb maturzysty,
- opis metodologii,
- analizę podręcznika,
- analizę zewnętrznych kursów,
- analizę e-booków i pakietów cyfrowych,
- analizę oferty Naffy / Superkorki,
- wnioski i bibliografię.
Raport powstał przy pomocniczym wykorzystaniu narzędzi AI, przede wszystkim do roboczego tłumaczenia angielskojęzycznych tekstów naukowych, porządkowania materiału, tworzenia tabel i edytorskiego opracowywania kolejnych wersji tekstu. Odpowiedzialność za dobór źródeł, interpretację, tekst, wnioski i ostateczny kształt raportu ponosi autor
Jedna odpowiedź
Bardzo dziękuję za ten wpis. Sama zastanawiałam się, co jest kluczowe w przygotowaniach. Czy mogłabyś jeszcze podpowiedzieć, jak najlepiej ćwiczyć wypracowania?