Reforma ortografii 2026 – rzeczowo, praktycznie i z nauczycielską troską

Już 1 stycznia 2026 polska ortografia zmieni się radykalnie. Nowe zasady będą dotyczyć wszystkich, niezależnie od wieku, zawodu czy miejsca zamieszkania. Jeśli uważasz, że to rewolucja dotycząca wyłącznie nauczycieli i uczniów, czeka Cię niespodzianka. Zmiany reguł wpłyną na Twoje codzienne maile, dokumenty urzędowe, komunikację w sieci i pracę zawodową.
Reforma ortografii 2026 – wielka zmiana, której nikt nie tłumaczy. Co czeka każdego Polaka już za kilka miesięcy?
Zastanawiasz się, dlaczego tak ważna zmiana przechodzi niemal bez echa w ogólnopolskich mediach i bez wsparcia ze strony państwa? Dlaczego nauczyciele i szkoły zostały same z obowiązkiem przygotowania społeczeństwa do nowych zasad pisowni? Przekonaj się więc, jak wygląda rzeczywistość w polskiej szkole tuż przed wejściem zmian i poznaj fakty, które mogą Cię zaskoczyć.
Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Ci uchwycić sedno nadchodzących zmian. Piszę bez politycznych frazesów, za to z nauczycielską troską i rzetelną informacją o praktycznych konsekwencjach reformy ortografii 2026.
Decyzje Rady Języka Polskiego – reforma przygotowywana od lat, przegłosowana, opublikowana
Zmiana zasad pisowni polskiej, która wejdzie w życie od 1 stycznia 2026 roku, nie jest efektem szybkiej rewolucji, lecz wieloletniego procesu analiz, konsultacji i debat ekspertów. Rada Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk przez kilka lat dyskutowała nad potrzebą uproszczenia, ujednolicenia i uporządkowania ortografii. Prace rozpoczęto już w 2022 roku. Ostatecznie podjęto obszerną uchwałę, która została oficjalnie przegłosowana i w maju 2024 roku opublikowana wraz z nowym zbiorem zasad.
Warto podkreślić, że eksperci RJP od dawna sygnalizowali potrzebę likwidacji wyjątków, uproszczenia zapisów i zmniejszenia liczby błędów ortograficznych. Ma to dotyczyć zarówno sytuacji oficjalnych, jak i codziennego użycia polszczyzny. Sam proces przygotowań trwał kilka lat, a szerokie konsultacje, analizy i głosowania zakończyły się formalną decyzją, którą teraz musimy wdrożyć do naszej codziennej praktyki językowej.
Najważniejsze zmiany – jasno i z przykładami
W przygotowanej przeze mnie, na podstawie załącznika uchwały RJP PAN, prezentacji (którą możecie pobrać zarówno jako plik edytowalny, jak i gotowy PDF) znajdziecie przejrzyście wypisane wszystkie nowe zasady przegłosowane przez szacowne gremium. O tym, jak wiele wątpliwości i dyskusji budzi ta reforma, najlepiej świadczą ostatnie zmiany. Otóż w dokumencie Rady Języka Polskiego z 16 czerwca 2025 r. wprowadzono istotną elastyczność w zakresie pisowni wielowyrazowych nazw geograficznych, których drugi człon jest rzeczownikiem w mianowniku. Dopuszcza się obecnie oba warianty:
Można pisać z wielką literą: Cieśnina Bosfor, Góra Tabor, Jezioro Gopło.
Można też pisać z małą literą w pierwszym członie: cieśnina Bosfor, góra Tabor, jezioro Gopło.
Wariant z małą literą obowiązywał dotychczas jako jedyny, natomiast od najbliższych miesięcy wybór będzie należał do użytkownika polszczyzny — oba zapisy uznaje się za poprawne. To przykład, jak zmiany w zasadach służą nie tylko ujednoliceniu, ale także uwzględnieniu tradycji i potrzeb współczesnego języka.
Prezentacja: Zmiany w ortografii od 1 stycznia 2026
Prezentację można swobodnie edytować, dostosować do swoich lekcji, materiałów szkoleniowych czy rodzinnych rozmów o języku polskim.
Natomiast wersja PDF prezentacji dostępna jest dla tych, którzy wolą statyczny, łatwy do druku format.
Zachęcam do pobrania materiałów
Zachęcam wszystkich Czytelników — nauczycieli, uczniów, rodziców, redaktorów — do pobierania i rozpowszechniania tych materiałów. Znajdziecie w nich nie tylko konkretne reguły (np. pisownia nazw mieszkańców miast, przedrostków, „nie” z imiesłowami czy nazw marek), ale także praktyczne przykłady, wyjaśnienia, alternatywy.
Im więcej osób zapozna się z prezentacją, tym łatwiej i sprawniej przejdziemy przez najbliższe miesiące adaptacji do nowych reguł. Reforma była długo przygotowywana — zadbajmy, aby skutecznie docierała do wszystkich Polaków!
Jakie będą konsekwencje wprowadzenia zmian w ortografii?
Wprowadzenie nowelizowanych zasad pisowni polskiej od 1 stycznia 2026 roku przyniesie szerokie skutki dla bardzo wielu środowisk korzystających na co dzień z polszczyzny – od zwykłych użytkowników języka, przez instytucje kultury, po całe branże wydawnicze i medialne.
Konsekwencje dla użytkowników języka
Codzienna komunikacja stanie się wyzwaniem dla wielu osób – nowe zasady wymagają zmiany przyzwyczajeń w pisowni słów takich jak „Warszawianin”, „niewiedzący”, czy wyrażeń dźwiękonaśladowczych (trzask prask, trzask-prask, trzask, prask).
Osobom starszym, które przez dziesięciolecia stosowały stare reguły, może być trudno szybko przestawić się na nowe standardy.
Uczniowie i nauczyciele będą musieli szybko nauczyć się nowych zasad, żeby ich prace i dokumenty były poprawne – szczególnie w sytuacjach oficjalnych czy egzaminacyjnych.
Instytucje kulturalne i oświatowe
Szkoły, biblioteki, muzea oraz domy kultury także będą zobowiązane do aktualizacji materiałów, programów edukacyjnych, tablic informacyjnych, materiałów promocyjnych, a nawet broszur i ekspozycji. Zmienić trzeba pisownię wszędzie tam, gdzie pojawiają się nazwy własne, przymiotniki czy wyrazy z przedrostkami.
W placówkach oświatowych czeka nas wymiana nie tylko podręczników, ale także wszystkich arkuszy, formularzy, świadectw czy druków szkolnych.
Wydawnictwa, autorzy i redaktorzy
Wydawnictwa staną przed koniecznością szybkiego dostosowania się do nowych zasad: aktualizacji podręczników szkolnych, słowników, poradników językowych, a nawet powieści, reportaży czy literatury dziecięcej.
Autorzy i tłumacze będą musieli na bieżąco śledzić zmiany, by ich teksty nie były uznane za nieaktualne, zwłaszcza przy publikacjach dotyczących nowej ortografii lub językoznawstwa.
Redaktorów i korektorów czeka dodatkowa praca i szkolenia – od nowa będą musieli pilnować poprawności tekstów według zmienionych, często bardziej złożonych reguł.
Dziennikarze, media, portale internetowe
Harmonizacja stylu tekstów na portalach informacyjnych, blogach i w prasie również wymusi wprowadzenie nowych wytycznych redakcyjnych i automatycznych narzędzi do kontroli pisowni.
Ogromne archiwa, teksty historyczne, materiały prasowe oraz reportaże będą powoli się „dezaktualizować” pod względem ortograficznym – stare zasady mogą drażnić czytelników przyzwyczajonych do nowego systemu.
Przekazywanie zasad użytkownikom języka („językowe fakty dnia”, komunikaty w serwisach, infografiki) stanie się kluczowym zadaniem mediów, które będą musiały edukować nie tylko informacyjnie, ale też praktycznie.
W sumie skutki dotkną całych środowisk, a przez wiele miesięcy – może lat – mogą wywoływać dezorientację, stres i dodatkowe nakłady pracy dla setek tysięcy osób. Z biegiem czasu, jeśli reforma zostanie dobrze zakomunikowana i wdrożona, może jednak przyczynić się do większej przejrzystości, spójności i nowoczesności polszczyzny.
Jak o zmianach w ortografii poinformowano społeczeństwo?
Zmiany w zasadach pisowni polskiej obowiązujące od 1 stycznia 2026 r. zostały szczegółowo opisane w załączniku do uchwały RJP. Informacje o nowych zasadach być może trafiły do językoznawców oraz osób śledzących branżowe komunikaty. Niestety, w oficjalnych mediach pojawiły się tylko nieliczne artykuły i wzmianki.
Podobno część nauczycieli i autorów podręczników otrzymała oficjalne zestawienia zmian, jednak brakuje szeroko zakrojonej kampanii edukacyjnej skierowanej do wszystkich obywateli.
Dziwi mnie ta sytuacja, ponieważ wydaje się, że kilka miesięcy to bardzo mało czasu, aby informacja dotarła do wszystkich użytkowników języka. A przecież sama informacja to jeszcze nie wszystko…
Porównanie: kampania informacyjna MEN o planach reformy edukacji 2026 a kampania dotycząca reformy ortograficznej
Pokusiłam się o porównanie działań MEN związanych z PLANOWANĄ reformą edukacji w 2026 roku a działań na temat WDROŻENIA decyzji RJP.
Kampania MEN – reforma edukacji 2026
W przypadku planowanej przez MEN reformy systemu edukacji na 2026 rok (nowa podstawa programowa, reorganizacja egzaminów) wdrożono rozbudowaną kampanię informacyjną:
Opublikowane materiały i działania MEN
Harmonogram prac – szczegółowa oś z dokładnymi datami, etapami i zapowiedziami, obejmująca lata 2024-2032.
Konsultacje i spotkania – zaplanowane dwa cykle publicznych konsultacji (styczeń 2025 oraz styczeń 2026) z nauczycielami we wszystkich województwach. W 2025 powołano specjalną Radę ds. monitorowania wdrażania reformy.
Programy eksperckie – od marca 2025 ponad 200 ekspertów pracuje nad nowymi podstawami programowymi dla przedszkoli i szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych.
Nowe przedmioty – od września 2025 wprowadzono edukację zdrowotną i obywatelską. (Po co się spieszyć? Nie można poczekać na nowe podstawy programowe? Nie trzeba zadbać o spójność?)
Konsultacje publiczne – projekt nowych podstaw programowych wychowania przedszkolnego i kształcenia ogólnego trafił do szerokich konsultacji w październiku 2025.
Rekrutacja ekspertów do zespołów opracowania podstaw programowych dla szkół ponadpodstawowych.
Publikacja informatorów egzaminacyjnych — zapowiedziano na wrzesień 2029.
Zapowiedź nowych egzaminów – 2031-2032.
Na stronie głównej zliczono co najmniej 15 istotnych, datowanych wpisów/ogłoszeń, co pokazuje dużą intensywność komunikacji MEN.
Pięknie. Budzi się jednak we mnie wątpliwość: Czy taka kampania jest potrzebna?
Taka rozbudowana kampania informacyjna jest w teorii jak najbardziej uzasadniona przy tak dużej zmianie. Zapewnia transparentność procesu, pozwala na publiczną dyskusję, konsultacje środowiskowe i stopniowe przygotowanie do praktycznej realizacji. Pomaga też ograniczyć chaos informacyjny, przyspiesza wdrażanie nowych rozwiązań i buduje poczucie bezpieczeństwa wśród nauczycieli, rodziców i uczniów. Tylko…. czy to może się ziścić? Czy ekipa rządząca ma pewność, że następcy będą kontynuować jej działania? A może należało zacząć od edukacyjnego okrągłego stołu? Albo spokojnie i bez politykierstwa najpierw przygotować spójną koncepcję, a dopiero potem nagłaśniać? Nie wiem… Ale najbardziej niepokoją mnie:
Koszty i zabezpieczenie finansowe reformy
W oficjalnych materiałach na stronie MEN nie podano konkretnych danych dotyczących kosztów ani źródeł finansowania reformy edukacji.
Czy i jakie jest zabezpieczenie finansowe reformy? Wie ktoś? Mnie nie udaje się dotrzeć do konkretów… A przez całe swoje nauczycielskie życie przekonywałam się, że najpiękniejsze plany i projekty rozbijały się o brak pieniędzy.
Reforma ortograficzna – brak kampanii
Tymczasem w przypadku zmiany zasad pisowni brakuje centralnej, zorganizowanej kampanii informacyjnej:
Ogólnopolskie media właściwie nie informowały o szczegółach ujednoliceń. Pojawiały się w prasie pojedyncze artykuły, które zupełnie ginęły w szumie informacyjnym.
Bulwersujące jest też to, że MEN nie prowadzi oficjalnej akcji edukacyjnej, szkoleń czy konferencji dotyczących tej reformy. Dotychczas ministerstwo nie wydało żadnego dokumentu w tej sprawie. Podobnie CKE. Nie znalazłam żadnej informacji potwierdzającej, by została zorganizowana choć jedna ogólnopolska kampania społeczna, mająca informować społeczeństwo o nadchodzących zmianach w ortografii od 2026 roku. W dostępnych źródłach i artykułach pojawiają się jedynie standardowe komunikaty prasowe, publikacje i materiały w mediach – ale nie ma śladów dedykowanej kampanii informacyjnej organizowanej przez instytucje państwowe.
Rodzice, uczniowie, większość nauczycieli dowiadują się o nadchodzących zmianach tylko z pojedynczych, często niekompletnych artykułów albo materiałów pośrednich. Najwytrwalsi sięgają do dokumentów ogłoszonych przez RJP.
RJP przekazała dokumenty eksperckie i zestawienia nowych zasad, ale nie towarzyszyły temu spoty, infografiki czy wsparcie dla wydawców podręczników i instytucji edukacyjnych. A przecież to państwo jest odpowiedzialne za edukację Polaków!
Co to wszystko oznacza dla szkoły?
Brak szerokiej kampanii informacyjnej i oficjalnego wsparcia w zakresie reformy ortografii będzie miał znaczące skutki dla szkół i środowiska edukacyjnego.
Skutki braku informowania o reformie ortografii dla szkół
Chaos organizacyjny
Szkoły staną przed wyzwaniem adaptacji do nowych zasad praktycznie „od ręki”. W połowie roku szkolnego trzeba będzie zmienić sposób nauczania, oceny, poprawiania prac i egzaminowania. Stare podręczniki szybko okażą się nieaktualne, a brak centralnego wsparcia oznacza, że nauczyciele będą musieli opracowywać własne materiały i wyjaśnienia.
Ryzyko niespójności ocen i egzaminów
Bez jasnych wytycznych i aktualnych rozporządzeń może pojawić się niespójność — jedni nauczyciele będą wymagać stosowania nowych zasad, inni nie zauważą błędów pisowni. Zapewne przed egzaminami CKE się obudzi i wprowadzi nowelizację zasad oceniania ortografii. Tylko że nauczyciele też mają swoje przyzwyczajenia, a nie są zachęcani do pracy nad nimi przed wprowadzeniem zmian. Jakby mało było dotychczas odwołań od wyników egzaminów i poczucia niesprawiedliwości wystawionych ocen… .
Dodatkowy stres uczniów i rodziców
Uczniowie mogą być zdezorientowani, nie wiedząc, które zasady obowiązują na sprawdzianie czy egzaminie. Problem szczególnie dotknie tych, którzy korzystają z używanych podręczników lub sami przygotowują się do matury, opierając się na starszych materiałach.
Obciążenie nauczycieli
Brak oficjalnych materiałów zmusza nauczycieli do samodzielnego tworzenia prezentacji, zestawień, ćwiczeń, a także informowania rodziców i innych nauczycieli o nowych regułach. Rosnące obciążenie czasowe i organizacyjne nie jest kompensowane dodatkowymi szkoleniami czy środkami finansowymi. Znów polonista ma sprawę załatwić ku chwale polszczyzny!
Problemy z dokumentacją szkolną
Wszelkie dokumenty czy oficjalne pisma sporządzane w szkole będą musiały być od 1 stycznia zgodne z nową ortografią. Błędy mogą podważyć formalną ważność tych dokumentów. A także wpływać na postrzeganie jakości pracy placówki.
Co z tego wynika?
Brak szerokiej, centralnej i zorganizowanej kampanii informacyjnej o zmianach w ortografii już teraz przekłada się na realne komplikacje w codziennym funkcjonowaniu szkół, pracę nauczycieli, poczucie bezpieczeństwa uczniów oraz jakość edukacji — nie tylko — polonistycznej. Jeśli sytuacja się nie zmieni, od stycznia 2026 możemy spodziewać się napięć, nieporozumień, masowych problemów z ocenianiem i wdrażaniem nowej ortografii do codziennego życia szkolnego.
I wyraźnego niezadowolenia społecznego. Kamyczek do ogródka wojny polsko-polskiej?


Dzięki wielkie za to zestawienie